warzywa

Moda na warzywa?

Warzywa w słodkich ciastach, pasztety i smalce z warzyw a nawet seleryba. Może Ty znasz jakieś nietypowe zastosowanie warzyw?

Zastanawiasz się, po co tyle kombinacji? Czy sałatka jarzynowa już nie wystarcza? Też mi przyszło to do głowy. Mam kilka refleksji w tym temacie.

Mamy coraz większą świadomość jak wygląda otaczający nas świat. Łatwy dostęp do wiedzy w prosty sposób umożliwia poszerzenie własnych horyzontów. Coraz częściej docierają do nas informacje o przemysłowej hodowli zwierząt, o przetworzonej żywności i konserwantach, które negatywnie wpływają na nasz organizm.

Teraz mamy więcej badań, więcej możliwości technologicznych, nauka ciągle się poszerza i odkrywa nowe obszary. Wpływamy technologią na nasze otoczenie, na to co jemy. Producenci starają się stworzyć produkty, które nie zepsują się szybko, ale zarówno będą tanie w produkcji i zachwycą nas smakiem. Niestety, dostajemy gówno w papierku.

Dlatego, tym bardziej powinniśmy zadbać o jakość naszych talerzy i o wypracowanie w sobie dobrych nawyków. Chemizowane pożywienie, pełne cukrów i tłuszczy utwardzonych wpływa na nas ogłupiająco. Sprawia, że wpadamy w pętle uzależnienia i jemy go coraz więcej.

Przekonania „mięsożercy”.

Od czasu do czasu ktoś pyta mnie czy dalej nie jem mięsa – Nie, nie jem. A nabiał? – Bardzo rzadko. A jajka? – Jem. Słychać ulgę u pytającego. A słodycze? Raz na jakiś czas. Chwila konsternacji i pada pytanie – to co ty właściwie jesz?

To pytanie dziwi mnie zawsze. Jakby poza mięsem i nabiałem nie było innego pożywienia. Odpowiadam, że warzywa. Oczywiście, że zdarzy mi się zjeść kromkę chleba z masłem i plastrem żółtego sera. Albo jajkiem i keczupem, jak pamiętam z przedszkola. Ale to nie stanowi podstawy mojego odżywiania.

Na pewno czasem zjem za dużo a czasem za mało. Niekiedy pewnie też zabraknie jakiegoś makroskładnika w ciągu całego dnia. Ale halo! Skąd przekonanie, że jedząc mięso, nabiał i słodycze dostarczasz organizmowi wszystkiego co wartościowe? Dlaczego wtedy nie rodzi się pytanie – a skąd czerpiesz witaminy, enzymy? No wiesz, te co budują każdą komórkę Twojego ciała. Dlaczego wtedy nie powstaje pytanie – O matko! To co Ty jesz, jak ty funkcjonujesz w ciągu dnia? Nie boli Cię głowa? Nie jesteś zmęczona?

Domowe nawyki.

Co ciekawe jeszcze jakiś czas i słodyczy i mięsa mogłaś uraczyć tylko w niedzielę albo w jakieś święto. Nie było dostępne tak łatwo, jak teraz. Dopiero z uwolnieniem gospodarki zaczęły następować ogromne zmiany. Nasi rodzice, ciocie i babcie chciały przychylić nam nieba. Może dać nam to, czego im zabrakło, gdy byli młodzi. W efekcie czego wyrosłaś w przekonaniu, że mięso i słodycze istnieją, spożywa się je z różnych okazji a nawet i bez okazji, jako dodatek.

Wychowywałaś się w domu, gdzie codziennie dostawałaś kotleta z ziemniakami. To ugruntowało przekonanie – tak wygląda obiad. Wrosło to w Twój nawyk. To dokładnie tak samo, jak obecne dzieci traktują Internet. I nie możemy się teraz obrażać na postęp. Tak się po prostu dzieje. Z tym, że to, co oczywiste i łatwo dostępne nie oznacza, że musimy z tego korzystać. Mamy wolny wybór. Mamy świadomość. Możesz i sobie i dziecku podarować snickersa, godzinę skrolowania facebooka albo wspólne robienie koktajlu.

Wracając do warzyw.

Wiedząc, że 76% produktów paczkowanych ma dodany cukier i praktycznie w większości znajdą się niekorzystne substancje dodatkowe. A także, że każde przetworzone jedzenie pozbawione jest w większym stopniu żywotności, czyli świeżych, niezniszczonych związków chemicznych, które dają każdej naszej komórce ciała – życie. Mając ogólne pojęcie o tym, co dodawane jest do wyrobów piekarskich oraz w jaki sposób wygląda przemysłowa hodowla zwierząt. Zakładając, że chcesz dbać o jakość swoich upływających dni i poprzez swoją postawę dawać przykład ludziom, z którym dzielisz swoje życie. Wówczas wręcz musisz przestawić swoje nawyki żywieniowe i wyuczyć w sobie postawę – warzywa to podstawa mojego odżywiania a nie dodatek!

Moda na warzywa czy wegetarianizm, może co najwyżej popychać i sprzyjać takim działaniom. Ale nawet wegańsko można odżywiać się etycznie, ale bardzo niezdrowo, przykładowo jedząc ciasteczka Oreo i frytki z McDonalda.

W następnym artykule opowiem Ci więcej o samych warzywach, ich właściwościach oraz samej jakości… Bo z tym jest różnie.

Zapisz się na bezpłatne wyzwanie, w którym przez 7 dni skupisz swoją uwagę, by jak najczęściej jeść warzywa. Po takim maratonie, na pewno zostanie w Tobie jakiś drobny mały, ale znaczący nawyk. Zapiszesz się tutaj, klik.

Add A Comment