nabiał

Nabiał. Suche fakty i moja opinia.

Nabiał, o którym tutaj piszę to mleko, twaróg, sery żółte, jogurty, twarożki, serki topione, serki kanapkowe, jogurty, kefiry, maślanki, desery jogurtowe.

  1. Nabiał jest produktem odzwierzęcym. W Polsce najczęściej produkowane z mleka krowiego i koziego.
  2. Mleko zawiera w sobie dwa składniki, które najczęściej są sprawcami alergii lub nietolerancji pokarmowych – laktozę i kazeinę.
  3. Mleko, jako źródło białka zwierzęcego jest kwasotwórcze, oznacza to, że po strawieniu go zwiększa się ilość kwasów w organizmie.
  4. Organizm, aby zrównoważyć pH wydziela pierwiastki zasadotwórcze, jednak nie biorą się one znikąd a z naszego organizmu, np. z kości. Wapń jest między innymi takim neutralizatorem.
  5. Jako małe dzieci, ssaliśmy mleko matki, w naszym organizmie produkowany był enzym, który skutecznie trawił laktozę. Z wiekiem enzym ten zanika a trawienie mleka staje się trudniejsze.
  6. Wg medycyny chińskiej (która notabene ma o wiele, wiele więcej lat, niż obecna medycyna konwencjonalna) nabiał (a także pszenica i mięso) powodują nadmierne wydzielanie się śluzu. Śluz, o którym mowa to taki, który otacza nasze organy wewnętrzne, jest on naturalnie potrzebny w naszym organizmie, jednak jego nadmiar jest niekorzystny. Blokuje przepływy krwi, limfy i energii, powoduje obrzęki, co zaburza pracę narządów.
  7. Produkty mleczne podlegają procesowi sterylizacji (UHT), podczas której giną bakterie chorobotwórcze, ale też te dobre oraz witaminy i minerały. Dodatkowo podgrzewanie do bardzo wysokiej temperatury mleka, sprawia że zmienia się struktura białek.
  8. Wszelkiego rodzaju jogurty “owocowe”, desery zawierają: mleko w proszku, aromaty, cukry, barwniki i zagęstniki.

Sztuka równowagi. Umiar w jedzeniu i piciu.

Nie chodzi o to, by nie jeść w ogóle tego rodzaju produktów, ale by opierać swoje żywienie na innych elementach, a nabiał był uzupełnieniem, dodatkiem. Czyli zamiast 300 gram twarogu z chlebem, plastrem pomidora i ogórka, warto zjeść 2 pomidory i 1 ogórka ze 100 gramami twarogu.

Co warto jeść z nabiału?

Jogurty naturalne o jak najprostszym składzie. Zazwyczaj są to produkty z małych, regionalnych przetwórni, o nieprzyciągających oka animacjach na opakowaniu. Kefiry, maślanki z żywymi kulturami bakterii również o najprostszym składzie i bez mleka w proszku. Ser kozi, mleko kozie (zawiera najmniejsze ilości uczulającej kazeiny).

Co jeść zamiast nabiału?

Napój ryżowy, napój owsiany (Rossmann za 7-8 zł, prosty skład, bez cukru), ‘twarożek’ z nerkowców, tofu (firma Polsoja), jogurty roślinne (Kaufland, seria “Take it veggie”).

Wapń uzupełnimy m.in. jedząc brokuły i inne zielone warzywa oraz sezam, mak, migdały.

Co jest złego w serku wiejskim albo jogurcie ze zbożami?

W moim stylu żywienia nabiał jem raczej “odświętnie”. Musi coś za mną chodzić, muszę mieć na to smak. Np. zamiast grillowanych kiełbasek latem, ja robię sobie mozzarellę z pomidorem i bazylią. Raz na jakiś czas zjem żółty ser, np. wtedy gdy idę na dobrą włoską pizzę. Dlatego, że jem to rzadko, mogę pozwolić sobie na produkty dobrej jakości. Rozumiem też, że niejedzenie nabiału dla kogoś, kto dopiero zaczyna zmieniać nawyki żywieniowe, może budzić jakiś bunt, opór. Nie uważam, że te produkty to coś złego. Ale uważam, że przesadzamy z ilościami ich spożywania. Wszystkie z tych serków, puszystych, topionych i innych, to nieżywe produkty, przetworzone. Są ubogie w energię. W naturze ich nie ma. Mogę więc wysunąć tezę, że są dla nas zbędne. Została wytworzona w nas potrzeba, by to posiadać. Bo skoro jest kanapka, to trzeba ją czymś posmarować.

Spokojnie, naprawdę z czasem przestaniesz tego potrzebować.

Nie rzucałam wszystkiego na raz. To po prostu samo się stało. Przestałam jeść desery jogurtowe i owocowe, bo to sam cukier. Z czasem jadłam coraz mniej kanapek a więc i smarowidła nie były mi potrzebne. Im więcej jem warzyw i innych żywych produktów, tym coraz mniej potrzebuje innych wypełniaczy. Zdobywając nowe umiejętności, tzn. gotując inne potrawy, stosując różne przyprawy, ucząc się nowych smaków, przestałam zwracać uwagę np. na nabiał. Po prostu teraz już tego nie potrzebuje, a odchodzenie od nich stało się samoistne i poszerzało się w miarę oczyszczania organizmu i uczenia się nowych nawyków.

Chcesz mnie o coś zapytać? Pisz, odpowiem na każdą wiadomość: info@kasiamisztela.pl

Add A Comment