notatnik odżywiania

Notatnik Odżywiania, czyli mój tygodniowy jadłospis – FoodBook #2

Przedstawiam Ci mój tygodniowy Notatnik Odżywiania z kwietnia. W porównaniu z poprzednim, marcowym foodbookiem, w moim odczuciu ten tydzień był bardzo zwyczajny, rutynowy.

Co do samego założenia przedstawiania Ci tego co jem, to dokładnie wyjaśniłam w poprzednim wpisie. Ale tutaj jeszcze raz podkreślę, że nie chcę, abyś mnie naśladowała. To jest Moje żywienie, dopasowane do Mnie. To żadna arogancja z mojej strony. Chcę cię nauczyć, żebyś słuchała siebie i ewentualnie innych, a nie – wszystkich wkoło tylko nie siebie, ok? Twoje żywienie ma być dopasowane do Ciebie – twoich potrzeb, twojego stylu życia, twojego ciała.

Pamiętaj też, że to notatnik z jednego tygodnia. Wycinek mojego całego odżywiania. To, że ten był taki, nie oznacza, że inne były identyczne. Były i gorsze i lepsze 🙂

Nie liczę kalorii, liczę na siebie.

Dzięki temu, że traktuje swoje odżywianie jako część mojego życia, coś co jest w zgodzie ze mną, wyraża moje wartości i wierzenia, przekonania – nie robię tragedii i nie zadręczam się, gdy zajdą jakieś odstępstwa.

Co z kolei może się zadziać w przypadku, gdy zdrowe odżywianie traktujemy jako jednorazowy akt, zwany dietą, odchudzaniem. Zbyt niską kalorycznością doprowadzamy do zbyt szybkiej utraty masy ciała w krótkim czasie. Wówczas całkiem możliwe, że odstępstwa od ścisłej diety będą wpływać na nasze efekty.

Naszą motywację i całe nasze poczucie radości, dobrego nastroju opieramy o to, co pokaże wskazówka wagi. Stajemy się niewolnikami wagi, diety, restrykcji i liczenia każdej kalorii. Faktycznie, chudniemy, ale gdy zaprzestaniemy skupiać się na gramaturze, wracamy do starej wagi, bo zapomniałyśmy o jednej ważnej rzeczy…. nauczyć się Siebie.

Pobierz swój Notatnik Odżywiania tutaj i próbuj. Zacznij od spisania chociażby 3 dni.

Kontekst spisanego Notatnika.

Przedstawiony tydzień to czas zaraz po świętach, więc jeszcze gdzieś się napatoczyły resztki ciasta powielkanocnego 😉 Nie jadłam też jajek, bo chciałam od nich odpocząć i może z tego względu nawet w weekend jadłam owsiankę. Ja ją naprawdę lubię.

Od około półtorej miesiąca piję rano na czczo ocet z jabłek (5%). Na razie nie czuję jakiś spektakularnych zmian, może mam mniej wzdęć np. po strączkach i zielonych koktajlach, ale też częściej je piję, więc równie dobrze organizm mógł się już przystosować. Wierzę jednak, że mi pomoże, na niektóre rzeczy potrzeba czasu. A ja wypiłam dopiero 1/3 butelki.

Inspiracja.

Niech ten Notatnik stanowi dla Ciebie inspirację, abyś słuchała tego, co podpowiada Ci twoja intuicja. Jeśli masz przeczucie, że powinnaś coś zjeść albo że nie powinnaś tego jeść, to posłuchaj się. Jedzenie jest wynikiem tego, co nosisz w sobie. Obserwuj swoje emocje i myśli a zobaczysz po jakie produkty wówczas chętniej sięgasz. Zaobserwuj u siebie to połączenie.

Wieje nudą… czyli o moich nawykach.

Kładę się spać zawsze w okolicy godziny 22-23. Wodę piję w szklankach, które mają ok. 300-350 ml i jest to ciepła woda – wrzątek z czajnika wymieszany z wodą mineralną albo sama woda mineralna. Wstaję zazwyczaj ok. 6:30. Zazwyczaj piję 2 kawy w ciągu dnia, czarne, bez mleka i bez cukru. Tę drugą wypijam do godziny 14-15. Nie jem mięsa. Czasem, ale bardzo rzadko z braku innego wyboru zjem rybę. Jem jajka. Sery, nabiał – bardzo rzadko, raz na 1-2 miesiące. Warzywa stanowią podstawę mojego odżywiania. W każdym z posiłków w tabeli jadłam z powodu głodu, zazwyczaj z tego pierwszego, wczesnego sygnału, a nie jak już mnie ssało. Najadałam się do stanu nasycenia, bez przejedzenia.

Pytaj!

Możesz zapytać mnie o wszystko, co chcesz. Śmiało. Nie odnotuje tego, jako atak ani czepianie się. Po prostu rzeczowo odpowiem na Twoje pytanie.

Daj też znać, czy w maju też mam wstawić taki przykładowy Notatnik Odżywiania? W maju jadę na tydzień wakacji. Może foodbook urlopowy?

notatnik odżywiania notatnik odżywiania notatnik odżywiania

 

Add A Comment