wodę

Jak nauczyć się pić wodę i być w tym regularną?

Z poprzedniego wpisu, dowiedziałaś się, co dzieje się w Twoim organizmie, gdy nie dostarczasz odpowiedniej ilości wody.

Następnie przedstawiłam Ci korzyści, dla których warto sięgać po wodę częściej.

Teraz czas na ostatni wpis, z którego dowiesz się, jaka jest prawidłowa ilość wypijanej wody oraz co zrobić, by pić wodę regularnie.

Jaka jest odpowiednia ilość wody?

Ilość wody, jaką człowiek powinien wypijać, to ok. 30 ml na kilogram masy ciała. Jeśli osoba waży 65 kg, to powinna wypijać 1,95 litra wody, czyli ok. 2 l.

0,03 * masa ciała w kg = ilość potrzebnej wody w litrach

Często pada tutaj pytanie, czy chodzi o samą, czystą wodę. Odpowiadam, że tak. Herbata i kawa mają właściwości moczopędne, a więc odwadniające. Inne napoje, gazowane i soki w kartonach to przecież ciecz, więc złagodzą uczucie pragnienia, nawilżą usta, gardło. Ale nie warto ich pić z powodu dużej ilości cukru i niekiedy konserwantów. Organizm musi dodatkowo uruchomić procesy trawienia – żołądek, wątroba, trzustka (insulina), jelita. Woda dla organizmu pod względem trawienia jest neutralna.

Z punktu A do punktu B.

Mam nadzieję, że przez ostatni czas zdążyłaś się zorientować, ile szklanek wody wypijasz. Jeśli nie, to teraz zrób szybki test. Policz, ile szklanek wody wypiłaś od rana, jak tylko wstałaś do teraz. Następnie oblicz, ile powinnaś wypić przez cały dzień wg powyższego wzoru. Zobacz, ile ci brakuje i czy to ile pijesz teraz jest wystarczające czy jednak musiałabyś zwiększyć ilość, żeby się wyrobić do końca dnia.

W przypadku wody niestety jest tak, że nie można nadrobić wieczorem, wypijając nagle 1,5 litra wody. To przez nas przeleci. Procesy w organizmie zachodzą cały czas i woda jest tam potrzebna ciągle.

Woda mi nie smakuje, nie czuje pragnienia i nie chce ciągle robić siku.

Ok, to nie pij. Nie chcę przekonywać Cię na siłę. Jeśli twierdzisz, że Ci nie smakuje, to nie smakuje… no co zrobisz? 😉 Jesteś dorosłym człowiekiem, który potrafi zobaczyć konsekwencje swoich działań. Naprawdę, nie musisz tego robić, bo wszyscy to robią i powinno się. Jeśli jednak zdecydujesz się nad tym pracować, to na dole masz wskazówki co można zrobić, by się nauczyć 🙂

Woda Ci nie smakuje?

Zmień jej smak kawałkiem cytryny albo mięty. Posmakuj różnych wód butelkowanych i z kranu. Ich smaki różnią się od siebie. Czystej wody. Pod żadnym pozorem nie pij smakowych!! (sam cukier)

Nie czujesz pragnienia?

Jestem pewna, że oprócz tych 2 szklanek wody przez cały dzień wypijasz także kawę (kilka kaw i tak sączysz przez cały dzień), herbatę, może popijasz colkę albo jakiś sok. Wtedy faktycznie nie poczujesz pragnienia, bo pijesz CIECZ, heloł! Po drugie, nie trzeba wcale czuć pragnienia, by pić wodę.

Częste siku?

Tak, organizm potrzebuje przyzwyczaić się do nowych warunków – większych ilości wody. Daj mu czas na przestawienie się. Po 2 tygodniach poczujesz różnicę. A też nie musisz od razu wypijać 2 litrów, możesz robić to stopniowo. O tym później.

Dodatkowo, pokazuje się tutaj Twój stosunek do ciała. Jesteście współpracującymi ze sobą partnerami czy raczej ty jesteś władcą a ciało ma się Ciebie słuchać? Szanujesz swoje ciało? Czujesz swoje potrzeby fizjologiczne? Może wstydzisz się swojego ciała, bo ma prostą potrzebę fizjologiczną do zrealizowania?

Słyszę czasem od Was, że nie chcecie pić wody, bo idziecie na spotkania i wstydzicie się, że pierwsze o co zapytacie, to toaleta. Ciało to ciało, dzięki niemu jesteś tutaj! Robi siku, kupę, puszcza gazy, poci się, wymiotuje. Wszystko po to byś mogła żyć. Bez tych czynności, nie mogłabyś się wymalować, wypachnić, wypięknić i iść do teatru. To są dwie uzupełniające się sfery.

Ustal cel.

Jeśli nie masz w nawyku picia wody, to samo się nie zrobi. Jeśli nie pamiętasz, to nie przypomni Ci się, żeby to robić. Pomóż sobie bodźcami z zewnątrz. Twój organizm musi na nowo nauczyć się, że otrzymuje większe ilości wody. Pamiętaj, żeby nie czekać, aż pojawi się pragnienie.

Zobacz, ile pijesz teraz i zwiększ ilość o 2 szklanki w ciągu całego dnia. Jak już „znajdziesz miejsce” na te 2 szklanki, to po 2 tygodniach zwiększ ilość o kolejną szklankę. Działaj stopniowo, ale regularnie.

Dobrym sposobem jest zaczynanie dnia od szklanki wody. Dużo osób pije z samego rana kawę. Ok, wypij ją, nie rezygnuj, ale najpierw wypij szklankę wody. Chyba da się zrobić?

Staraj nie pić się na raz całej szklanki, dlatego, że na pewno odczujesz ciężkość na brzuchu i zacznie kojarzyć się to nieprzyjemnie. Niektórym od tej ciężkości robi się nawet niedobrze. Pij łykami.

wodę

Sposoby na picie wody.

Aplikacja, przypomnienie w telefonie.

W aplikacji wpisujesz dane – waga, wiek, godzinę kiedy idziesz spać i kiedy wstajesz. Na tej podstawie program wylicza, ile powinnaś pić wody. Wystarczy, że wpiszesz „woda”, a sklep z aplikacjami zaproponuje ci odpowiednie programy. Appka automatycznie będzie dawać znać o wypiciu wody, a na koniec dnia grafika pokazuje, czy osiągnęłaś cel albo ile Ci zabrakło.

Przypomnienie w telefonie ustaw co godzinę. Polecam, żeby chociaż jeden dzień ustawić w taki intensywny sposób, by móc zobaczyć, jak naprawdę często powinniśmy sięgać po wodę i jak daleko od tej ilości jesteśmy (albo i blisko). Ja ustawiam przypomnienia w pierwszej połowie dnia, od 9 rano do ok. 13ej, kiedy jestem najbardziej zaangażowana w pracy.

Woda na widoku.

Miej wodę przy sobie. Nawet jeśli budzik zadzwoni trudno będzie Ci się dodatkowo zmobilizować, żeby iść po szklankę wody. Na niektórych i butelka nie działa i może stać tak przez 3 dni. Dlatego nalej do szklanki, odkręć butelkę, a gdy budzik zadzwoni napij się od razu kilka łyków.

Odpowiednia szklanka.

Rozmiar ma znaczenie. Jak się okazuje nie w każdym naczyniu wodę pije się równie przyjemnie. Niektórzy lubią kubki (osobiście nie cierpię), inni przezroczyste szklanki, wąskie, szerokie, bardzo duże (np. pokal do piwa), w cienkim szkle, w bidonie, bezpośrednio z butelki. Poszukaj swojego rozmiaru i rodzaju szkła.

Ładny i wygodny bidon.

Czasem taki prezent dla samej siebie może nas dodatkowo zmobilizować. Jeśli taki bidon nam się podoba, jest specjalnie dla nas, to będziemy chętniej z niego korzystać. Możemy mieć go w domu, w torebce, w podróży. Dzięki temu możemy kontrolować ile wody wypijamy. Tutaj znajdziesz pięknie wykonane, trwałe i w dodatku ekologiczne butelki do wody i ciepłych napojów.

Zmiana smaku.

Pisałam już o tym wyżej. Wystarczy, że dodamy plasterek cytryny, by nieco zmienić smak wody, możemy też dodać pomarańcze, miętę lub ogórka, a nawet truskawki.

Temperatura wody.

Z moich obserwacji wynika, że częściej lubimy wodę zimną. Jak się jednak okazuje, gdy ktoś już przekona się do wody w temperaturze pokojowej a nawet ciepłej – chętniej po nią sięga. Według mnie taka woda jest przyjemniejsza do picia, nie czujemy jak lodowata spływa po przełyku, nie wychładza nas od środka i nie oddziałuje na nasze gardło.

Woda na widoku w domu.

W pracy zadbałaś o to, by woda stała na biurku. To samo zrób w domu. Wyciągnij szklankę z szafki i razem z wodą miej na widoku. Może dzbanek wody z miętą i cytryną, który przyciąga także estetycznie będzie dobrym pomysłem.

Stawiaj sobie wyzwania.

Ustal sama ze sobą, że wypijesz cały dzbanek do godziny 14:00 albo do wyjścia z pracy. Ustal, że wypijesz cały bidon w podróży autem.

Łącz czynności.

Jeśli robisz kawę, to nalej także szklankę z wodą. Inny przykład, zanim odejdziesz od biurka weź kilka łyków wody. Zamawiasz colę – zamów też szklankę wody. Z czasem zaczniesz zmieniać swoje przyzwyczajenia.

Nie popadaj w skrajność.

Życie jest różne. Czasem są takie dni, że wypijemy odpowiednią ilość wody a czasem jest jej za mało. Najważniejsze według mnie to nie krzywdzić siebie własnymi myślami i iść do przodu.

Jeśli przez cały dzień nie wypiłaś wody, bo byłaś tak bardzo zaangażowana jakąś czynnością, to zamiast się gnębić z tego powodu, może jednak warto pomyśleć o przypomnieniu dźwiękowym, który wyrwie cię z tego zapomnienia?

Czy ta 5 kawa na pewno jest potrzebna? Może właśnie chce Ci się pić, ale pewne rzeczy robisz z przyzwyczajenia, od zawsze.

Gdy wypijesz gazowany napój sprawdź, po jakim czasie, znowu chce Ci się pić. Czy myślisz o wodzie czy znowu o coli?

Daj mi proszę znać w komentarzu, czy wpis był dla Ciebie przydatny. Będzie mi też bardzo miło, jeśli zechcesz go udostępnić dalej 🙂

Comments

  1. Klaudia

    Serdecznie dziękuję za te wskazówki 🙂 przerażające jest, że są ludzie, którzy nie piją wody wcale, pijąc inne płyny – kawę, herbatę, soki. I ich naprawdę nie jest tak mało! Ja piję wodę „od zawsze”, ale wiem, że piję jej mniej, niż powinnam. Na szczęście mam u siebie w domu filtr do wody i mam pod ręką czystą wodę.
    Dziękuję raz jeszcze Kasiu za ciekawy, mądry wpis 🙂

    1. mk148215-ovh

      Dziękuję Klaudia, że napisałaś i bardzo mi miło, że wpis jest przydatny 🙂 Temat wody wydaje się już taki oklepany i oczywisty, a jednak wciąż jest zbyt wiele osób, które lekceważąco podchodzą do picia wody. Ale ponoć najprostsze rzeczy przychodzą nam najtrudniej…

  2. Agnieszka

    Nie lubię takich restrykcyjnych norm i zapotrzebowanie na wodę traktuję raczej orientacyjnie. Tym bardziej, że np. przy wysiłku fizycznym ilość wypijanej wody znacznie się zmniejsza, ale to też zależy od rodzaju wysiłku – po rozciąganiu mniej piję niż po ćwiczeniach cardio.
    W piciu wody bardzo pomaga mi butelka filtrująca od Dafi – wodę mam zawsze przy sobie, dzięki czemu rzadziej sięgam po soki czy napoje gazowane. 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. mk148215-ovh

      Dokładnie tak Agnieszka, ta wyliczona liczba to wartość referencyjna, zalecana. Daje odnośnik, do którego możemy dążyć 🙂 Przy wysiłku, to raczej zwiększa się zapotrzebowanie na wodę 😉 Super pomysł z tą butelką 🙂 Pozdrawiam również!

Add A Comment